Witaj Gościu!

Zaloguj
Zarejestruj
Książki w koszyku

Twój koszyk jest pusty
STRONA GŁÓWNA O NAS JAK KUPOWAĆ KONTAKT KLUB CZYTELNIKA 0
ZNAJDŹ KSIĄŻKĘ LUB AUTORA








 



PROZA, POEZJA, ESEJ, LITERATURA FAKTU

Zbigniew Domino
Syberiada polska
Cena: 36.00 PLN
Ilość stron: 560
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2001
ISBN: 978-83-63773-05-2
  
Kup na prezent

Kilka słów o...

Powieść Zbigniewa Domino jest jednym z najobszerniejszych i najpoważniejszych w piśmiennictwie polskim ujęć „tematyki zesłańczej”, to znaczy losów ludzi „przesiedlonych’ w głąb ówczesnego Związku Radzieckiego z zajętych przez Armię Czerwoną we wrześniu roku 1939 – w wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow – ziem wschodnich II Rzeczypospolitej. „Syberiada...” to utwór ambitny, zrodzony z autentycznego trudu pisarskiego i wiernej pamięci własnych doświadczeniach życiowych autora. Będzie dla czytelników nieocenionym źródłem wiedzy o tym dramatycznym rozdziale „polskich losów” i silnym, głęboko wzruszającym przeżyciem. Narracja powieściowa w całości jest silna i czysta w wyrazie, przykuwa uwagę, zjednuje bohaterom powieści życzliwość i współczucie czytelnika. A obraz losów zesłańców, ukazany w szerszym kontekście sytuacji w ówczesnym ZSRR, postaw, nastrojów i lęków jego mieszkańców, uznać trzeba za sprawiedliwy i uczciwy, wolny od wszelkiej demagogii, urazów i uprzedzeń.


22 lutego 2013 roku do kin wszedł film "Syberiada polska" na podstawie książki Zbigniewa Domino. Reżyserem filmu jest zdobywca Srebrnego Niedźwiedzia MFF w Berlinie i Grand Prix MFF w Locarno, Janusz Zaorski.




Reżyser Janusz Zaorski opowiada o swoim filmie "Syberiada Polska" - www.youtube.com


Inne książki tego autora:
Czas kukułczych gniazd
32.00 PLN
   
Tajga. Tamtego lata w Kajenie
29.00 PLN
   
Kraina smoka. Chiny wczorajsze, Chiny dzisiejsze
24.90 PLN
   
Młode ciemności
49.00 PLN
   
Syberiada polska (okładka filmowa)
36.00 PLN
   
Cedrowe orzechy
29.90 PLN
   
Zaklęty krąg
39.90 PLN
   
Fragment/Recenzja:
 

nr 2, grudzień 2005

 

CZARNO NA BIAŁYM
„Syberiada polska” Zbigniewa Dominy po francusku „Syberiada polska” Zbigniewa Dominy przetłumaczona na język francuski i wydana przez Les Éditions Noir sur Blanc od razu zyskała zainteresowanie recenzentów z „Le Monde”, „Liberation”, „Le Canard”. Polski pisarz z Rzeszowa, który wszak towarzysko nie gościł nigdy w salonach francuskiej elity literackiej pojawił się tam jednak za sprawą powieści. Francuscy krytycy zauważyli książkę wśród setek nowości wydawniczych na swoim rynku i poświęcili jej niemało uwagi.
Tymczasem niedawno przecież Adam Zagajewski ubolewał na łamach „Rzeczpospolitej”, że jego książki „tonęły w kompletnej ciszy”. I pocieszał się, że gdy „ukazał się tom wierszy wybranych Herberta też „pojawiła się na jego temat tylko jedna recenzja”. Zagajewski stwierdził nawet, że we Francji poza podziwianym tam Gombrowiczem „recepcja polskiej literatury jest nikła”.
O „Syberiadzie” Pierre-Robert Leclercq napisał w „Le Monde”, że jest to pasjonująca fabuła i literacko perfekcyjna w budowaniu nastroju opisywanych zdarzeń. Véronique Soulé na łamach „Liberation” poświęca „Syberiadzie” i autorowi prawie całą kolumnę w gazecie. To też nie jest zdawkowa recenzja informacyjna, ale rzetelna i gruntowna analiza utworu. Analizując okrutne wydarzenia, a przywołane i odnotowane literacko w „Syberiadzie”, recenzentka zauważa, że „dramat jaki się wtedy rozgrywa, pozostawi ślady do dziś odczuwalne. Wyjaśnia, dlaczego historia tak bardzo jeszcze ciąży nowym członkom Unii Europejskiej, wywodzącym się z byłego bloku komunistycznego.” Recenzentka dostrzega, że „w książce, napisanej wyważonym stylem, z zachowaniem dystansu wobec wszelkich opisywanych nieszczęść pojawiają się przebłyski pewnej łagodności i dobroci. Tak jakby dziecięce spojrzenie autora na ten okres w jego życiu łagodziło rzeczywistość, czyniło ją mniej okrutną”.
„Sibériade polonaise” została zauważona przez recenzentów we Francji, ale także przez czytelników. Pani Caterine Magloire z Eaubonne za  pośrednictwem wydawnictwa od razu zaczęła szukać kontaktu z pisarzem. Przypomniała w liście, że jej matką była Polką. Wraz z rodziną „przeżyli te same historie, co bohaterowie książki”. W przeciwieństwie do gazet francuskich, polskie media przemilczały wydanie „Sibériade polonaise”. Jak dotąd nie zauważyły też tej książki przedstawicielstwa polskie we Francji, które jak się wydaje powinny z obowiązku śledzić takie wydarzenia i pomagać w przybliżeniu ich miejscowej społeczności.
Natomiast za pośrednictwem wspomnianych recenzji we francuskich gazetach o „Syberiadzie mogli się dowiedzieć mieszkańcy także i w innych krajach, gdzie te dzienniki są kolportowane. Od Antyli i Gujany, przez Belgię, Luksemburg, Szwajcarię, Hiszpanię, Włochy, Senegal, Niemcy, po Stany Zjednoczone i Kanadę na drugim kontynencie.
Zbigniew Domino twierdzi, że „Syberiada polska” - której kontynuacją jest „Czas kukułczych gniazd” - sprawia mu wciąż miłe niespodzianki. Zwłaszcza, że do francuskojęzycznego czytelnika polski pisarz trafił nie poprzez koneksje i znajomości, ale dlatego, że nieznany mu wcześniej Jan Michalski - współwłaściciel i szef Les Éditions Noir sur Blanc - na Targach Książki w Warszawie w 2001 roku zainteresował się nowo wydaną pozycją, nominowaną wtedy zresztą do nagrody „Ikara” i poprosił autora o zgodę na wydanie „Syberiady” w tłumaczeniu francuskim. Po śmierci wydawcy wydawało się, że plany translatorskie będą zaniechane. Ale dzieło Jana Michalskiego kontynuuje teraz jego żona - Vera Michalski-Hoffman i dlatego „Sibériade polonaise” pojawiła się w księgarniach we wrześniu tego roku. Już wcześniej „Syberiada” przetłumaczona została na język ukraiński (otrzymała w Kijowie pozytywne recenzje i Międzynarodową Nagrodę Literacką im. Włodzimierza Winiczenki), ma się też ukazać po rosyjsku. Zesłańczą odyseją sybiracką, zwłaszcza jej drugą częścią, czyli „Czasem kukułczych gniazd” interesują się też Niemcy.
Pisarz utrwalił literacko losy zesłańców. Był jednym z nich. Miał dziesięć lat, gdy wraz z rodziną wyrwany został nocą 10 lutego 1940 roku z podolskich Worwoliniec i wywieziony tysiące kilometrów nad syberyjską rzekę Pojmę. Nad tą rzeką na cmentarzu w tajdze pozostała na zawsze jego matka Antonina. Ten i setki innych cmentarzy na Sybirze już dawno porosła tajga i zabrała znowu w swoje władanie. Zesłańców upamiętniła natura. W rodzinie Dominów taki rys sybiracki powtarza się co kilka pokoleń. Uprzednio na Sybir został zesłany Wojciech, powstaniec styczniowy, pradziad pisarza. Po kilku latach katorgi udało mu się powrócić do kraju. Grób jego znajduje się w Jedliczu pod Krosnem.
Pisarz z ogromnym szacunkiem odnosi się do osób, które dziś próbują łączyć tych, których podzieliła wojna. Wrócił do swego gniazda. Mieszka w Rzeszowie, ale często przebywa w Kielnarowej na matczynym polu. Stąd przed wojną wyjechał z rodziną na Podole, a stamtąd zesłany na Sybir, powrócił z transportem podobnych tułaczy już na Ziemie Odzyskane. Do Polski, ale w obce nieznane im miejsca. Syberyjska odyseja, pomieszczona w dwu najnowszych książkach Zbigniewa Dominy, jest literackim świadectwem koszmaru wywózki i sześciu lat zesłania Sybiraków oraz szukania miejsca dla siebie w nowej Polsce w pierwszym roku po wojnie. Nic dziwnego, że w obu powieściach, „które dzieją się naprawdę” autor pomieścił zdarzenia prawdziwe i prawdopodobne. Literacki zapis tamtych przeżyć przekazał Zbigniew Domino w „Syberiadzie polskiej”, ale i wcześniej w zbiorze opowiadań „Cedrowe orzechy”, jednej z jego pierwszych książek. Przejmująco przypomina owe zdarzenia w „Czasie kukułczych gniazd”, drugiej części sybirackiej epopei. Teraz pracuje nad kolejną książką, w której też należy oczekiwać spotkania ze znanymi już bohaterami dylogii.
– Nie obawiam się, że będę postrzegany jako pisarz jednego tematu – twierdzi Zbigniew Domino, który ma w swym dorobku pisarskim jeszcze kilkanaście innych książek, odbijających jak w lustrze m.in. złożone losy ludzi walczących z okupantem i ich pogmatwane ścieżki w powojennej Polsce, by wspomnieć chociażby „Błędne ognie”, „Bukową polanę”, albo „Czas do domu, chłopaki”. Podobnie jak w „Syberiadzie” i „Czasie kukułczych gniazd” bohaterowie powieściowi występują obok rzeczywistych osób, które żyły w opisywanym miejscu i czasie.
O„Syberiadzie” znawcy literatury piszą, iż jest to dzieło o niepowszedniej epickiej skali na tle powieści i relacji pamiętnikarskich z Sybiru innych autorów. Bowiem powieść ta najobszerniej i najdokładniej w dotychczasowym piśmiennictwie polskim ujmuje w literackiej formie tematykę zesłańczą. I dobrze, że jest tłumaczona na obce języki, dociera w różne zakątki na świecie i przypomina o losie Polaków. Przemawia adekwatniej do wyobraźni niż historyczne opisy i relacje prasowe nawiązujące do tych spraw.
Ryszard ZATORSKI
 

 
NOWOŚCI
ZAPOWIEDZI
Przekonaj ich w 90 sekund lub szybciej - Nicholas Boothman
PREMIERA 8.04.2019
 


 
WYDAWNICTWOLOGOWANIE DLA PARTNERóW


19244550

 
1996 - 2019 © Wydawnictwo Studio EMKA.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  Nota prawna  Polityka prywatności i pliki cookie