Witaj Gościu!

Zaloguj
Zarejestruj
Książki w koszyku

Twój koszyk jest pusty
STRONA GŁÓWNA O NAS JAK KUPOWAĆ KONTAKT KLUB CZYTELNIKA 0
ZNAJDŹ KSIĄŻKĘ LUB AUTORA








 



Pozycje archiwalne

Joe Randolph Ackerley
Moja Tulipanka
Cena: 29.00 PLN
Ilość stron: 176
Oprawa: miękka
Format: 125x200
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63773-19-9
nakład wyczerpany  

Kilka słów o...

Ceniony i szanowany brytyjski literat J. R. Ackerley nie uważał siebie za miłośnika psów w dniu, w którym – będąc już w średnim wieku – wszedł w posiadanie owczarka alzackiego. Ku swemu zaskoczeniu, stwierdził po niejakim czasie, że suczka stała się swego rodzaju miłością  jego życia, idealnym przyjacielem, jakiego od lat poszukiwał. Moja Tulipanka jest żartobliwą, a zarazem przepojoną tkliwością opowieścią   o trwającej przez lat szesnaście przyjaźni miedzy nimi obojgiem, zawierającą głębokie i subtelne rozważania nad odmiennością każdego z przyjaciół. Autor stara się pokazać relację między psem i jego właścicielem bez nadmiernej ckliwości i upiększeń, unikając także antropomorfizacji zwierzęcia i wpisywania go w schemat maskotki z animacji dla dzieci. Osobliwe, chwilami kłopotliwe lub wręcz agresywne zachowania Tulipanki i jej szczególne, właściwe psom upodobania zobowiązywały jej pana do wytrwałych, niejednokrotnie wyczerpujących wysiłków mających zapewnić owczarkowi pełnię  życiowego komfortu.

W roku 2009 powstał animowany film bazujący na książce Ackerley’a pod tytułem Mój pies Tulip (My Dog Tulip), wyreżyserowany przez Paula and Sandrę Fierlinger. W amerykańskiej wersji głosów postaciom z kreskówki użyczyli znani aktorzy m.in. Christopher Plummer oraz Isabella Rossellini. To pierwszy pełnometrażowy film animowany, który został narysowany i namalowany ręcznie, lecz bez użycia papieru, z wykorzystaniem wyłącznie technologii komputerowej. Praca nad filmem trwała trzy lata.
Poniżej link z fragmentem filmu:
http://www.youtube.com/watch?v=b-CEDsZstdI

o autorze
J. R. Ackerley (1896 – 1967) był przez wiele lat kierownikiem działu literackiego czasopisma The Listener, wydawanego przez BBC. Opublikował trzy tomy wspomnień – Hindoo Holiday, Moją Tulipankę  i  My Father and Myself – oraz powieść  We Think The World of You.
Elizabeth Marshall jest autorką książki The Hidden Life of Dogs.

Fragment/Recenzja:
 


 
08.10.2013

autor: Ignacy Karpowicz

Pisarz uczy się swojej suki. Czy o zwierzętach można pisać nienaiwnie?

Dzielna dziewczyna

"Moja Tulipanka" Joe Randolfa Ackerleya, to tekst absolutnie niezwykły, śmiały, hm, obyczajowo, jego myszkowatość zaś wynika ze stylu narracji i języka. Elegancki dżentelmen, takież frazy, powściągliwość, literackość, zdystansowanie, do pewnego stopnia protekcjonalność, silna i żartobliwa dystynkcja klasowa ("Kobiety bywają niebezpieczne, zwłaszcza te należące do klasy pracującej. Prowokowanie ich jest błędem"). A wszystko bardzo zgrabnie przełożone przez Wacława Sadkowskiego.

Ackerley, redaktor, pisarz i dziennikarz BBC, prozaik, zadeklarowany homoseksualista, któremu szkolni koledzy nadali przezwisko "girlie", promotor literackich talentów, m.in. Philipa Larkina, Christophera Isherwooda, W.H. Audena, edytor dzieł wielu brytyjskich poetów i pisarzy oraz całkiem dzielny żołnierz. W trakcie I wojny zgłosił się na ochotnika - walczył pod Sommą i Arras, był trzykrotnie ranny, został wzięty przez Niemców do niewoli, do kraju powrócił już po wojnie.

Cieniutka książeczka ukazała się w 1956 r. w nakładzie niewielkim, za to z wielką została przyjęta atencją. Prawdziwą karierę zrobiła jednak później, gdy w 1965 r. opublikowano ją w USA. Trafiła w swój czas, czyli modnego podówczas Freuda wraz z tej mody konsekwencjami i interpretacjami. Dziś zaś jest zgodnie uważana za jedną z najwybitniejszych XX-wiecznych książek, nie tylko w kategorii o zwierzętach. Truman Capote, niechętny rozdawaniu komplementów, rzekł: "To jedna z największych książek, jakie kiedykolwiek napisano na tym świecie".

Ile wolności można dać psu

Tulipanka to suka rasy owczarek alzacki (czyli niemiecki). Pojawiła się w życiu Ackerleya, gdy ukończyła 18 miesięcy, a odeszła, gdy skończyła 16 i pół roku. Poprzedni właściciele, klasa robotnicza, nie obchodzili się z psem dobrze: była bita, większość czasu spędzała sama w mieszkaniu, a jej wybiegiem okazało się ciasne podwórko. Taką informację znajdziemy w książce. W rzeczywistości Tulipanka nazywała się Queenie, a jej poprzednim właścicielem był Freddy Doyle, ekskochanek Ackerleya, który chętnie rozstał się ze swoją suką, gdyż właśnie szedł do więzienia za napad.

Miss Canvey, weterynarka, trafnie diagnozuje relację Tulipanki i jej właściciela: "Ona jest w panu zakochana. (...) Zaczyna się od tego, że chce pana otaczać opieką; to dlatego wpada w irytację, kiedy ktoś się do pana zbliża. Podejrzewam też, że jest odrobinę zazdrosna. Ale istota sprawy polega na tym, iż po to, by pana chronić, sama musi być wolna".

Bardzo możliwe, że relacja z suką była najtrwalszą ze zbudowanych (i skonsumowanych) w życiu Anglika. Jak sam twierdził, nigdy nie znalazł "idealnego przyjaciela", chociaż zdarzały mu się dłuższe związki z mężczyznami.

No i wolność. Pisarz uczy się swojej suki, jej potrzeb, jej niezależności i osobności. Już od początku tej - czemu by nie użyć tego określenia - miłości porzuca paternalistyczną wizję relacji człowiek - zwierzę. Stara się zrozumieć swoją sukę. A najważniejsze jest to, że ZAWSZE staje po jej stronie. W czasie wizyt u znajomych Tulipanka demolowała mieszkania, co skończyło się towarzyskim ostracyzmem. Robiła kupy na chodniku, a nie w rynsztoku, co nieraz wywoływało scysje z przechodniami czy rowerzystami. Kochała polować na króliki, rozszarpywać je, co wymuszało długie wycieczki poza miasto. Ackerley próbuje dać Tulipance tyle wolności, ile to możliwe w obcym psu środowisku, czyli Londynie.

Poszukiwania kochanka idealnego

W trosce o pełne spełnienie swojej suki postanawia obdarzyć ją również seksem i macierzyństwem. Poszukiwania idealnego kochanka trwają długo, bez sukcesu. Idealne owczarki zawodzą - a to Tulipanka nie kocha, a to egzemplarz jest nieco felerny (bezpłodność).

Koniec końców zostaje matką, zapłodniona przez pokurcza, wielokrotnie od niej samej mniejszego. Tutaj ciekawa i komiczna jest nić z książką Colette. Buldożek Toby skarży się, że z seksem u niego niełatwo, ponieważ "prawdziwy pech sprawia, że w okolicy spotykam same olbrzymki". Gdyby spotkał Tulipankę, może by się Toby'emu udało. W okresie cieczki podczas spacerów Tulipanki i jej pana towarzyszył im orszak mikropiesków. "Przypatrując się takiej ciżbie piesków, która nas osaczyła na ulicy, pewna dama, raczej passé, oświadczyła autorytarnym tonem: - Przypominają kurduplowatych mężczyzn - tacy są zawsze najgorsi".

"Moja Tulipanka" to historia obopólnej i prawdziwej miłości, tym niezwyklejszej, że przekraczającej granice gatunku. Nie ma tu czułostkowości, nie ma pruderii. Jest chęć zrozumienia Innego ("Psy odbierają i rozpoznają świat poprzez zapachy, a swoje doświadczenia życiowe spisują w urynie").

Zdanie, które w kilku wariantach przewija się na stronicach, brzmi: "Życzę jej, by miała wszystko, czego pragnie, z wyjątkiem tego, czego potrzebuje najgoręcej". Cóż, miłości nie da się odłączyć od zgryzoty.




 
autor: Juliusz Kurkiewicz

Owczarek alzacki o imieniu Tulipanka był psem od ciężkiej cholery- nie słuchał, gryzł i napadał przypadkowych przechodniów. A że jego pan Joe Randolph Ackerley (1896-1967) zabierał go dosłownie wszędzie, każda wizyta zamieniała się w koszmar. Ten znakomity brytyjski redaktor sukę dostał w prezencie od byłego kochanka. Tak zaczęła się największa miłość jego życia, której wyraz dał w „Mojej Tulipance" (Studio Emka, przeł. Wacław Sadkowski) - książce ekscentrycznej, wprawiającej w konsternację, a jednocześnie odkrywczej. Jej urok polega na grze, którą autor z nami prowadzi - pisząc o psich emocjach, na chwilę uczłowiecza psa, idąc na rękę naszym infantylnym przyzwyczajeniom wyniesionym z kreskówek. Ale tak naprawdę opowiada o dzielącej go od człowieka nieprzezwyciężalnej obcości. To nie jest rzecz dla czytelnika, którego wprawia w zakłopotanie widok psa usiłującego rozładować seksualne napięcie za pomocą ludzkiej nogi.
Detaliczne opisy anatomii psa mają niepokojąco erotyczny charakter. Psie zwyczaje są przedstawione bez ogródek - wypróżnianie zostaje opisane z pietyzmem równym temu, jakim charakteryzowały się medyczne raporty adiutanta Napoleona na Wyspie św Heleny. A poszukiwanie partnera seksualnego dla suki zamienia się w odyseję. Zresztą zakończoną niepowodzeniem-Tulipanka umrze jako dziewica. „Ona jest w panu zakochana. Toteż świat na każdym kroku przysparza jej kłopotów. Zaczyna się od tego, że chce pana otaczać opieką; to dlatego  wpada w irytację, kiedy ktoś się do pana zbliża. I to dlatego nie znosi, by inni ludzie jej dotykali; lęka się, że ograniczą jej możliwość sprawowania nad panem opieki" - tak tłumaczy Ackerleyowi weterynarka. Gdy Ackerley spuszcza Tulipankę ze smyczy, by mogła do woli zanieczyszczać londyńskie chodniki, jego anarchiczny wyskok ma podwójne  dno. Na ile psy powinny być niewolnikami naszych nakazów i zakazów? Na ile ograniczamy się sami, nie pozwalając sobie na spontaniczność w imię wyobrażeń o tym, co wypada?

 
NOWOŚCI
ZAPOWIEDZI
20 najważniejszych lekcji życiowych prawd - Hal Urban
PREMIERA 18.06.2019
 


 
WYDAWNICTWOLOGOWANIE DLA PARTNERóW


20030519

 
1996 - 2019 © Wydawnictwo Studio EMKA.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  Nota prawna  Polityka prywatności i pliki cookie