Witaj Gościu!

Zaloguj
Zarejestruj
Książki w koszyku

Twój koszyk jest pusty
STRONA GŁÓWNA O NAS JAK KUPOWAĆ KONTAKT KLUB CZYTELNIKA 0
ZNAJDŹ KSIĄŻKĘ LUB AUTORA








 



BIZNES I EKONOMIA

Marek Belka, współautor Maciej Siembieda
Marek Belka Selfie
Cena: 39.00 PLN
Ilość stron: 280
Oprawa: miękka, skrzydełka
Format: 135 x 210
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-65068-09-5
  
Kup na prezent

Kilka słów o...
Dziesiątki razy obiecywałem sobie, że nie będzie żadnych pamiętników, autobiografii i nie autobiografii. Nie dotrzymałem słowa. (…) Ta książka jest bilansem sporządzonym publicznie dla samego siebie. Dodatnim.
Marek Belka

   
Motywem przewodnim Selfie jest biografia Marka Belki; bogata, niekonwencjonalna, a równocześnie konsekwentna, osnuta wokół dwóch pasji profesora – nauki i polityki. W kolejnych rozdziałach książki mamy relację jej bohatera niesłychanie osobistą i nadzwyczaj skromną. Autor nie portretuje tylko siebie, ale też wiele osób, które spotkał na swojej rodzinnej, naukowej i politycznej drodze. Jak sam wyznaje, jego pasją jest „kolekcjonowanie ludzi” – znanych i nieznanych, zawsze jednak nietuzinkowych. Jednym i drugim poświęca wiele uwagi oraz ciepłego zainteresowania.

Jako narrator własnego losu zachowuje konsekwentnie postawę autoironiczną, zdystansowanego wobec siebie obserwatora, z szacunkiem, a często i z humorem, choć zawsze dyskretnie, kreślącego sylwetki swoich przyjaciół i współpracowników. A byli wśród nich zarówno najwyższej rangi światowi politycy i finansiści, jak i oficerowie ochrony w Iraku. Wiele w tej książce trafnych spostrzeżeń, dotyczących tak nauk ekonomicznych, polityki, jak i najbardziej osobistych relacji rodzinnych. A spaja je mądra, pogodna akceptacja życia, w tym przypadku – co nie bez znaczenia dla satysfakcji lekturowych – życia niezwykle ciekawego, toczącego się na wielu kontynentach i w okolicznościach nie każdemu dostępnych.

Marek Belka, o czym wiedzą wszyscy, którzy słyszeli jego wystąpienia, jest utalentowanym, pełnym temperamentu mówcą. Jest także, o czym przekonuje lektura jego Selfie, autorem uzdolnionym, obdarzonym językowym wyczuciem i stylistyczną inwencją.

Fragment/Recenzja:
 

9/2016

 
Leszek Jerzy Jasiński
Marek Belka Selfie Warszawa: „Studio Emka", 2016
W wielu krajach świata jest rzeczą naturalną, wręcz oczekiwaną, napisanie wspomnień przez polityka po odejściu z ważnego stanowiska państwowego. Uważa się to za formę spłacenia przez niego długu wobec społeczeństwa i przyszłego pokolenia historyków Jest to czynność wręcz zamykająca aktywność na wysokich szczeblach rządowych.
W Polsce taka praktyka nie stała się powszechna, wspomnienia w postaci ostatniego raportu są ciągle zjawiskiem rzadkim. ■ Marek Belka ma za sobą pracę na stanowisku premiera, ministra finansów (dwukrotnie) i prezesa banku centralnego. Wydanie recenzowanej książki zbiegło się z zakończeniem pełnienia przez niego obowiązków w Narodowym Banku Polskim. Czas pokaże, czy autor doszedł do kresu obecności w polityce, czy może powróci do działalności naukowej, która wypełniła niemały kawałek jego życia. Odejście na emeryturę byłoby z pewnością zbyt wczesne. Selfie jest rodzajem pamiętnika, przedstawiającym kolejne wydarzenia w życiu autora, zaczynając od domu rodzinnego w Łodzi. Stanowi także opowieść o ludziach, sprawach i instytucjach, z jakimi stykał się kolejno student ekonomii, pracownik naukowy i osoba zajmująca wysokie stanowiska państwowe. Koniec książki wypełnia garść uwag o polskiej gospodarce roku 2016, o istniejących wyzwaniach i potrzebach. Jest to opowieść napisana na wesoło, co kilka kartek pojawia się wymierzona precyzyjnie, chociaż delikatnie, krytyczna szpilka pod określonym adresem. Marek Belka pisze, że w szkole był „uczniem środka", w każdym razie nauczył się dobrze pisać po polsku. Oglądamy nie tylko wydarzenia z życiorysu autora i zachodzące na scenie ekonomicznej i politycznej, ale także ciekawostki. Zza warstwy faktów wyłania się portret własny autora, rodzaj selfie. Ciekawe uwagi znajdujemy na temat Iraku, gdzie w latach 2003—2004 Marek Belka był szefem Komitetu Koordynacji Międzynarodowej, a później odpowiadał za politykę gospodarczą w tymczasowych władzach tego kraju. Autor nie szczędzi krytycznych uwag pod adresem działań Amerykanów po obaleniu Saddama Husajna. Pisze o niepotrzebnym rozwiązaniu miejscowej armii, policji, partii Baas i formacji paramilitarnych, czego następstwem - po okresie spokoju - było zawiązanie się grup dokonujących aktów terroru. Paradoksalnie, przynajmniej na pozór, doszło do wydarzeń Marka Belki portretwłasny gwałtownych w okresie, gdy społeczeństwo irackie nie darzyło życzliwą pamięcią byłe- natomiast nie znajduje argumentów za go dyktatora. Natomiast decyzja o wejściu wojskowym Amerykanów do tego kraju i oba- utrzymaniem aż połowy powiatów - tutaj łeniu Saddama spotyka się ze zrozumieniem autora, zwłaszcza gdy przywołuje kategorie redukcja byłaby wskazana. Moim zdaniem moralne. prezentacja poglądów autora na tematy Marek Belka zwraca uwagę na dwie istotne cechy Iraku, o których istnieniu świat na ekonomiczne i polityczne, również mię-ogół nie wie. Kraj ten, choćby tylko dzięki żyznej dolinie Tygrysu i Eufratu, ma niema- dzynarodowe, mogłaby zająć w tej książce ły potencjał rolny, zupełnie zaniedbany w okresie rządów Saddama. Irak jest importerem więcej miejsca. netto żywności, chociaż na Bliskim Wschodzie to właśnie on ma największe możliwości Na koniec chciałbym wskazać zdanie, przekształcić się w eksportera netto. Po drugie, poziom intelektualny społeczeństwa ira- które powinno trafić do powszechnego ckiego jest wysoki - jak mówią: w krajach arabskich książki pisze się w Egipcie, drukuje obiegu: „Państwo przetrwało od Mieszka I, w Libanie, a czyta w Iraku. to i teraz da radę". ® Były premier sięga pamięcią do spraw krajowych. Opisuje, w jaki sposób próbował, zgodnie ze zdecydowaną wolą Sejmu, wprowadzić do preambuły europejskiego traktatu konstytucyjnego zapis o wartościach chrześcijańskich. Na forum europejskim inicjatywa nie znalazła zrozumienia, starania Belki wsparł jedynie włoski premier Siłvio Berlusconi, „jak wiadomo, chodzący wzór cnót chrześcijańskich". Połączone wysiłki polsko-włoskie nie przyniosły efektu. Niemal w ostatniej chwili nuncjusz apostolski w Polsce, Józef Kowalczyk, przekazał polskiemu premierowi, że Watykan jest zainteresowany podpisaniem traktatu. Nazajutrz po sygnowaniu traktatu w Rzymie przez Belkę przyjął go na audiencji Jan Paweł II, który porozumiewał się wtedy przy pomocy sekretarza. Spotkanie ze słabnącym papieżem Belka opisuje jako wzruszające. Na pożegnanie Jan Paweł II przekazał mu dokument z podziękowaniem za podpisanie traktatu i umocnienie w ten sposób pozycji kraju w Europie. Po powrocie do Warszawy okazało się, że polskie media gremialnie nie wyraziły ochoty na publikację tego dokumentu. Wydawcy uznali, że jest to md news. Sprawy gospodarcze zajmują sporą część książki napisanej przez polityka, który zawsze postrzegał siebie i był postrzegany jako ekonomista. Dowiadujemy się, jak doszło do opodatkowania zysków z lokat bankowych, czyli do wprowadzenia tak zwanego podatku Belki, oraz regulującej sprawy budżetu państwa tak zwanej kotwicy Belki: wydatki państwa mogą powiększyć się co najwyżej o jeden procent ponad oczekiwaną stopę inflacji. Autor informuje „dla oddania sprawiedliwości", że kotwica została wymyślona podczas obiadu na Krakowskim Przedmieściu, jaki skonsumował z Jerzym Hausnerem i dlatego powinna nazywać się „kotwicą Belki i Hausnera". Opis lat spędzonych na stanowisku prezesa Narodowego Banku Polskiego jest dla autora okazją, by wyrazić uznanie wielu współpracownikom, wymienionym z imienia i nazwiska. Opis relacji między prezesem nbp a Radą Polityki Pieniężnej, decydującą o polityce pieniężnej realizowanej przez prezesa, jest już trochę inny. Trudno tu mówić o przedstawionej wprost krytyce, ale spostrzeżenia na temat działań Rady odebrałem jako zdystansowanie się od wielu jej członków. Konkretne nazwiska nie padają. W całej książce w zasadzie nie ma sądów negatywnych, wyjątkiem są amerykańskie działania w Iraku. Zakończenie jest okazją do wypowiedzi na kilka istotnych tematów ekonomicznych. Według Marka Belki przemija w Polsce epoka powszechności etatów i zacznie się upowszechniać praca w domu. Rozszerzy się również podejmowanie pracy przez emerytów. Wymaga to uprzedniej reformy rynku pracy, polegającej na ustanowieniu jednolitych form opodatkowania i obciążenia płatnością na rzecz zus wszystkich form zatrudnienia. Belka uznaje takie rozwiązanie za potrzebne nie tylko z punktu widzenia przyszłych emerytów - skorzystałoby na nim całe społeczeństwo oraz system finansów publicznych. Drugim tematem omówionym i skomentowanym szczegółowo jest system emerytalny, czyli kwestia decydująca o stabilności politycznej i społecznej. Gdy chodzi o sprawy regionalne, były premier uważa istniejącą liczbę województw za w zasadzie uzasadnioną,

Nr7 (177)/2016

 
Nr 7 (177)/2016

Klasa sama w sobie

Autor:Malwina Użarowska

Niewiele jest autobiografii napisanych z takim polotem.Książka Marka Belki jest pełna autoironii,ale nie prześmiewcza.Autor,były premier,a w ostatnich sześciu latach - prezes Narodowego Banku Polskiego, z szacunkiem kreśli sylwetki współpracowników,przyjaciół i osób,z którymi zetknął się w czasie swojej niezwykłej kariery.Pisze o tych,których znamy ze sceny politycznej i o tych,którzy pozostawali w jej cieniu.Odkrywa zaskakujące fakty i odsłania kulisy przemian.Świetnie napisana,dynamiczna historia losów naukowca i polityka,tocząca się na wielu płaszczyznach w Polsce i za granicą.Belka nie obawia się pisać o sprawach poważnych,trudnych,ale też bardzo osobistych.Opowiada historię naszego kraju od kuchni,o swojej pracy i zmaganiach.Nie ma tu jednak martyrologii,jedynie fakty i pasjonująca opowieść. ''To był rząd zadaniowy.Nie wiem,czy nadal jestem liderem rankingu najkrótszych expose,ale moje przemówienie programowe z pewnością nie miało szans zanudzić posłów.Przedstawiłem cztery najważniejsze kwestie do załatwienia przez rząd i opuściłem mównicę sejmową ze świadomością powagi sytuacji.Zaczęliśmy od służby zdrowia,bo tam groziła totalna katastrofa.Wcześniejsze majstrowanie przy ustawach sprawiło,że Trybunał Konstytucyjny podważał ich prawomocność.Trzeba było - na cito,jak mawia się w środowisku medycznym - modyfikować akty normatywne,bo inaczej system po prostu by się rozpadł",wspomina były premier polskiego rządu w latach 2004-2005.Książka jest napisana tak,jak przemówienia prof.Marka Belki:dynamicznie,ciekawie,wrażliwie i z pazurem.Pokazuje człowieka konkretnego,skupionego na zadaniach,ale i refleksyjnego.Nie można tego udawać.To bardzo autentyczna i wartka podróż.

 
NOWOŚCI
ZAPOWIEDZI
Odwracanie marki. Dlaczego teraz klienci rządzą firmami - i jak obrócić to na własną korzyść - Marty Neumeier
PREMIERA 28.04.2017
 
Vege kociołkowanie - Ewa Hangel
PREMIERA 10.05.2017
 


 
WYDAWNICTWOLOGOWANIE DLA PARTNERóW


12882574

 
1996 - 2017 © Wydawnictwo Studio EMKA.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  Nota prawna  Polityka prywatności i pliki cookie