Witaj Gościu!

Zaloguj
Zarejestruj
Książki w koszyku

Twój koszyk jest pusty
STRONA GŁÓWNA O NAS JAK KUPOWAĆ KONTAKT KLUB CZYTELNIKA 0
ZNAJDŹ KSIĄŻKĘ LUB AUTORA








 



PROZA, POEZJA, ESEJ, LITERATURA FAKTU

Justyna Wojteczek, Wiesław Jędrzejczak
Pozytywista do szpiku kości
Cena: 39.90 PLN
Ilość stron: 248
Oprawa: miękka, skrzydełka
Format: 135x210 mm
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-65068-35-4
  
Kup na prezent

Kilka słów o...
Premiera: 2.06.2017

Kim dla lekarza jest umierający pacjent i jak zdobyć jego zaufanie? Dlaczego, aby prowadzić badania na myszach, trzeba kochać zwierzęta? Jak zachować dystans do polityki, będąc lekarzem wojskowym? Profesor Wiesław W. Jędrzejczak, znany i ceniony hematolog, nikomu do tej pory nie opowiadał tak szczegółowo o swoim życiu, kontaktach z kontrwywiadem wojskowym, zawodowych rozterkach i sukcesach. Bardzo podoba mi się w tej książce szczerość, z jaką o tym wszystkim mówi. Jest rzeczowy, odsłaniając nieznane kulisy pobytu w Stanach Zjednoczonych, a jednocześnie dobroduszny, gdy zwierza się ze swoich kontaktów z chorymi. „Mam zawód, który polega między innymi na tym, że muszę się konfrontować z nieszczęściem” – wyznaje. To uodparnia – na przeciwności losu, ludzką zawiść, porażki leczenia. A nam pokazuje medycynę znów w aureoli posłannictwa
i powołania.

Paweł Walewski, publicysta „POLITYKI”

Profesor Wiesław W. Jędrzejczak nie wymaga szczegółowego przedstawienia. Jest postacią powszechnie znaną, a sama książka to znakomicie napisany barwny życiorys z bogatym komentarzem jego bohatera. Stanowi ona dla mnie zapis niezłomności i cywilnej odwagi Mistrza, którego mam zaszczyt znać od 1977 roku.

Wiem, że to jedna z  najdłuższych znajomości mojego życia. Mamy za  sobą trudne i  wspaniałe, burzliwe, przeciągające się do rana dyskusje, gdy – podejmując się pionierskich metod leczenia – stawaliśmy przed problemami nie tylko technicznymi i medycznymi, ale i naprzeciw niechętnemu zmianom otoczeniu. Mieliśmy chwile zwątpienia, nieraz rozterki natury moralnej i etycznej, a przeciwności wydawały się nie do pokonania. Pomagała nam w  takich momentach zbudowana przez Profesora wiara, że warto, że tylko nauka weryfikuje sens naszej pracy.

Nasze zawodowe drogi się rozeszły, jak z większością ówczesnych współpracowników. Dojrzewaliśmy, budowaliśmy swą niezależność, ale w pamięci pozostał niezwykły czas i świadomość wyjątkowej, twórczej, a także szalonej pracy dzięki obcowaniu z profesorem Jędrzejczakiem.

Kilka dni temu widziałem Wiesława w telewizji i wiem, że Jego życie toczy się dalej. 


Profesor Cezary Szczylik
 

***

Profesor Wiesław W. Jędrzejczak (ur. w 1947 roku w Gdyni) jest specjalistą w dziedzinach: chorób wewnętrznych, hematologii, onkologii klinicznej, transplantologii klinicznej. Kieruje Katedrą i Kliniką Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, pełni obowiązki krajowego konsultanta w dziedzinie hematologii. Jest emerytowanym pułkownikiem. W 1982 roku odkrył chorobę braku cytokiny krwiotwórczej. W 1984 roku, wraz z zespołem lekarzy z Wojskowej Akademii Medycznej, przeprowadził pierwszy
w Polsce udany przeszczep szpiku kostnego od dawcy rodzinnego. Autor lub współautor trzydziestu książek oraz ponad trzystu prac naukowych. W 1993 roku otrzymał Nagrodę Fundacji na rzecz Nauki Polskiej w dziedzinie nauk biologicznych i medycznych, a w roku 2003 Medal Jędrzeja Śniadeckiego Polskiej Akademii Nauk. Jest powtórnie żonaty i ma dwóch synów. Wolny czas wypełnia mu odnawianie starych mebli i pisanie felietonów.

Justyna Wojteczek, dziennikarka Polskiej Agencji Prasowej, od ponad 20 lat zajmująca się przede wszystkim kwestiami opieki zdrowotnej. Współtwórczyni i pierwsza redaktor naczelna „Medical Tribune” – periodyku dla lekarzy. Pracowała też w „Gazecie Prawnej”, wydawnictwie Termedia, współpracowała z wydawnictwem Medycyna Praktyczna, była rzeczniczką Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ostatnio w PAP prowadzi Serwis Zdrowie finansowany z Narodowego Programu Zdrowia.

***

Zobacz  na YouTube jak powstawała książka.

Fragment/Recenzja:
 


 
Recenzja - pasje-fascynacje-mola-ksiazkowego.blogspot.com

Bardzo lubię czytać wywiady z niebanalnymi osobami, ich biografie, wspomnienia. W związku z tym ta książka od razu mnie zainteresowała. Wiesław Jędrzejczak jest bez wątpienia niezwykłą osobą, co udowadnia każde zdanie Pozytywisty do szpiku kości.
Jest on lekarzem hematologiem, onkologiem klinicznym i transplantologiem. To tyle suchego określenia specjalizacji bohatera.
To kim jest i czym zajmuje się profesor wprawiło mnie w wielkie zdumienie. To nie jest zwykły lekarz, czy badacz. To człowiek z misją, charyzmą, lekarz przez duże L z duszą i ciepłem dla pacjenta, którego dobro jest dla niego najważniejsze.
Profesor opowiada o swoim życiu, o tym, jak się ono potoczyło, o trudnych (czasami wbrew tragediom pacjentów śmiesznych sytuacjach), kolejnych etapach kariery, ale przede wszystkim o badaniach i trosce o pacjenta. Sporo miejsca poświęcone jest także temu co najtrudniejsze wg. profesora - odchodzeniu pacjentów i nieuniknionych rozmowach z chorymi i ich najbliźszymi.
Jeżeli mam być szczera, nie mam pojęcia, jak lekarze pokroju profesora Jędrzejczaka, czyli z duszą, nie wchłonięci przez chory system naszej opieki zdrowotnej, lekarze, którzy nadal pozostali ludźmi, potrafią powiedzieć choremu, że odchodzi, a rodzinie, że nie ma już szans.
Pozytywistę do szpiku kości (na marginesie, tytuł genialny) czyta się powoli, fragmentami. Książka porusza niezwykle trudne tematy. Każdy ma nadzieję, że jego taka choroba nigdy nie dotknie. Życie pokazuje, jak często nadzieje bywają złudne.
Jeżeli mnie lub odpukać kogoś z najbliższych dotknęłaby straszna choroba nowotworowa, chciałabym w tym nieszczęściu trafić do profesora Jędrzejczaka lub innego, podobnego mu charakterem i ogromem pozytywnego, pełnego zaangażowania podejścia do pacjenta.
Zachęcam do lektury książki. Wspaniała opowieść o mądrym, ludzkim człowieku. Bardzo potrzebna w tym coraz bardziej okrutnym, odhumanizowanym świecie, jaki nas otacza. Lektura uświadamia, ze są jeszcze prawdziwi ludzie, ale także, że warto cieszyć się każdą chwilą, nigdy nie wiadomo co okrutny los nam szykuje.


 
Eksperci: Mamy ogromny postęp w leczeniu nowotworów krwi
Autor: PAP

W leczeniu nowotworów krwi nastąpił ogromny postęp, jedynie w ostatnich 7 latach zarejestrowano w EU aż 21 nowych leków – mówi we wtorek (27 czerwca 2017) eksperci na konferencji naukowej „Kamienie milowe polskiej hematologii” w Warszawie.

Okazją do spotkania było wydanie książki „Pozytywista do szpiku kości”, w której Justynie Wojteczek z Polskiej Agencji Prasowej opowiada o sobie i rozwoju hematologii prof. Wiesław W. Jędrzejczak. Specjalista jest od wielu lat konsultantem krajowym w dziedzinie hematologii, kieruje katedrą i kliniką hematologii, onkologii i chorób wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Prof. Jędrzejczak jako młody lekarz z Warszawy wraz ze swym zespołem w listopadzie 1984 r. przeprowadził pierwszy w Polsce udany przeszczep szpiku kostnego. Był to drugi na świecie zabieg, jaki wykonano u osoby cierpiącej na chorobę Diamonda-Blackfana (wywołanej wrodzonym brakiem krwinek czerwonych).

W 1985 r. ten sam zespół lekarzy pod kierunkiem prof. Jędrzejczaka przeprowadził pierwsze w Polsce przeszczepienie szpiku autologicznego (przy użyciu własnych komórek chorego). Dopiero w 1997 r. prof. Jerzy Hołowiecki w Katedrze i Klinice Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach przeprowadził pierwszy w Polsce przeszczepu szpiku od dawcy niespokrewnionego (pochodzącego z Holandii). Zabieg ten przeprowadzono u Urszuli Jaworskiej, która była obecna na wtorkowej konferencji.

"Zachorowałam w 1994 r., przeszczep uratował mi życia, narodziłam się wtedy na nowo" – przypomniała Jaworska, która prowadzi fundację zajmującą się rejestrowaniem potencjalnych dawców szpiku kostnego oraz udzielaniem pomocy chorym ciepiącym na nowotwory krwi oraz inne schorzenia (np. stwardnienie rozsiane).

Prof. Jędrzejczak powiedział, że szybki postęp w hematologii zarówno w diagnostyce, jak i terapii nastąpił w znacznym stopniu dzięki temu, że krew jest tkanką łatwo dostępną. Bez większych trudności można ją pobrać i badać, takiej możliwości na ogół nie mają inne specjalności.
Specjalista przypomniał, że morfologia krwi pozwala wykryć na wczesnym etapie wiele nowotworów krwi, np. szpiczaka plazmocytowego. Prostym i nadal stosowanym badaniem jest OB (odczyn Biernackiego), wprowadzony do użycia przed prawie 120 laty, w 1898 r. Jest to wskaźnik opadu krwinek czerwonych w ciągu godziny.
W leczeniu schorzeń hematologicznych poza przeszczepami komórek krwiotwórczych wykorzystuje się głównie farmakoterapię. Z danych przedstawionych na konferencji wynika, że w latach 2010-2017 w leczeniu nowotworów krwi zarejestrowano aż 21 leków wykorzystywanych w 35 schorzeniach.

"W całej onkologii, w leczeniu nowotworów litych, nie ma takiego postępu jak w terapii chorób hematoonkologicznych" – powiedział dr Jakub Gierczyński z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego-PZH w Warszawie. Część leków zarejestrowanych w ostatnich latach jest dostępnych w Polsce dzięki refundacji Narodowego Funduszu Zdrowia, a kolejne mają wkrótce trafić na listy refundacyjne.

Leki stosowane w hematologii są jednak bardzo drogie. Prof. Maria Podolak-Dawidziak z Katedry i Kliniki Hematologii, Nowotworów krwi i Transplantacji Szpiku Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wyjaśniała, że jest to spowodowane wysokimi kosztami opracowania preparatów nowej generacji, jak i tym, że wiele schorzeń hematologicznych to choroby rzadkie, czyli takie, które zdarzają się u 5 osób na 10 tys. mieszkańców.

Do chorób rzadkich zaliczają się takie nowotwory krwi, jak białaczki szpikowa, limfatyczna i limfocytowa, chłoniaki nieziarnicze i szpiczak plazmocytowy, a także hemofilia. "Każdy nowotwór u dziecka jest chorobą rzadką" – dodał prezes Krajowego Forum na Rzecz Terapii Chorób Rzadkich Mirosław Zieliński.

Prof. Jędrzejczak podkreślił, że na nowotwory krwi chorują głównie osoby starsze, po 65. roku życia. "Obecnie największym naszym problemem jest to, że rozwierają się nożyce między potrzebami chorych a możliwościami opieki nad nimi. Spowodowane jest to tym, że liczba chorych wzrasta szybciej niż hematologów. Przybywa lekarzy tej specjalności, ale nie w takim tempie, jak pacjentów" - powiedział.

Specjalista wyjaśnił, że chorzy cierpiący na schorzenia hematologiczne żyją coraz dłużej - co sprawia, że też dłużej wymagają opieki medycznej i hospitalizacji. Niektórzy w trakcie choroby trafiają do szpitala od 40 do 50 razy. Często cierpią oni również na inne schorzenia, takie jak choroby sercowo-naczyniowe i cukrzyca, dlatego wymagają kompleksowego leczenia. Terminy przyjęć na oddziały hematologiczne są jednak coraz bardziej odległe.

"Chory nie zawsze może czekać na leczenie szpitalne. W hematologii największy problemem jest to, żeby każdemu udzielić pomocy w tym czasie kiedy on tego najbardziej wymaga" – podkreślił prof. Jędrzejczak.



 
www.rynekzdrowia.pl
Autorka Agata Szwedowicz (PAP)

Pierwszy lekarz w Polsce, który przeprowadził przeszczep szpiku, prof. Wiesław Jędrzejczak w wywiadzie rzece "Pozytywista do szpiku kości" przeprowadzonym przez Justynę Wojteczek mówi, że w pracy pomaga mu racjonalizm i nieuleganie emocjom.

Prof. Jędrzejczak kieruje Katedrą i Kliniką Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, pełni też obowiązki krajowego konsultanta w dziedzinie hematologii. W rozmowie z Justyną Wojteczek prof. Jędrzejczak opowiada o swoim życiu, nie omijając tematów delikatnych, jak jego wieloletnia współpraca z kontrwywiadem wojskowym.

Przyszły autorytet medyczny w szkole nie był prymusem, uchodził za zdolnego lenia. Świadectwa miewał trójkowe, ale przed maturą postanowił, że zakończy szkołę z lepszymi ocenami. W ciągu jednej nocy udało mu się opanować materiał z biologii. "To było pewnym przełomem, bo uwierzyłem w siebie" - wspomina prof. Jędrzejczak. Umiejętność szybkiego uczenia się wykorzystywał na studiach także dla sportu, zakładając się z kolegami, w jakim czasie jest w stanie przyswoić sobie dany materiał. 700-stronicowy podręcznik patofizjologii opanował w siedem dni.

Prof. Jędrzejczak nie ma w sobie fałszywej skromności, wie, że jest wiele wart i potrafi o tym mówić. "Miałem wszechstronne zainteresowania i uzdolnienia: humanistyczne, ścisłe, w naukach matematyczno-przyrodniczych, a także plastyczne i manualne" - wspomina czas, gdy wybierał kierunek studiów. Zdecydował się na medycynę na Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, którą ukończył z trzecią lokatą na roku. Na studiach miał przezwisko "Marines", bo był wysoki, szczupły, blady i godnie się nosił w mundurze.

Polityka wkroczyła w życie Jędrzejczaka w 1968 roku, kiedy miał 21 lat. Skoszarowani studenci wojskowych akademii nie brali udziału w wydarzeniach marcowych, Jędrzejczak wiedział jednak, co się stało, z rozmów telefonicznych z dziewczyną z Warszawy. Przechwycono jego list na ten temat do rodziców, wezwano na przesłuchanie. Groziło mu relegowanie z uczelni i wilczy bilet. Na którymś z kolejnych przesłuchań padła propozycja współpracy z kontrwywiadem wojskowym. "Muszę przyznać, że przystałem na to bez większego oporu" - wspomina Jędrzejczak. Kierował się poczuciem, że żyje w określonym systemie politycznym, służy w wojsku tego kraju i znalazł się w momencie życia, gdy od jednej decyzji zależy cała jego przyszłość.

Więcej http://www.rynekzdrowia.pl/Po-godzinach/Prof-Jedrzejczak-pozytywista-do-szpiku-kosci,173629,10.html

 
NOWOŚCI
ZAPOWIEDZI
Mieć odwagę służyć. Jak osiągać lepsze wyniki, służąc innym - Cheryl Bachelder
PREMIERA 12.09.2017
 


 
WYDAWNICTWOLOGOWANIE DLA PARTNERóW


13756068

 
1996 - 2017 © Wydawnictwo Studio EMKA.  Wszelkie prawa zastrzeżone.  Nota prawna  Polityka prywatności i pliki cookie